Mały gołąbek Felek lubił latać wysoko miał na to czas i miał ochote w wolnych chwilach trenował dżudoko fruając marzył by odwiedzić Dakotę
Miał łapki lecz też pięte nasz Felek słabość do trunków z procencikami za gęsto za często zaglądał do butelek wszak wszyscy jesteśmy Achillesami
Lecz dnia jednego schlał się jak świnia pacnął pod kinem Powiśle jak martwy przesadził, taka jest moja skromna opinia i stał się pośmiewiskiem dziatwy
ja żem na niego wpadła niechcący nieszczęsne pijane ptaszysko opisałam ten wyczyn demoralizujący i to już chyba wszystko
|