poniedziałek, 4 września 2017

Krzaków sieć, gałęzi łapki



























Krzaków sieć, gałęzi łapki
rozwiszone nad moją głową bezpiecznie
Tańczą podrygują w kształt wiatru
A kiedy spokój tuli powietrze i bezwietrznie
jest dookoła
Nie ma szumiącego teatru
Spektakl odowłany
i nie chcą mi powiedzieć, kiedy następnego
mogę się spodziewać
Wiatr musi przybyć, szum musi dojrzewać
Wiatr musi pocałunkami gałęzie rozchwiewać.
Rozchylac po jednej, najczulej z pietyzmem
Jak kochanki koszulę delikatnie się rozchyla
aż każda odrośl zapachnie erotyzmem..
  zbyt w magii swej intymna jest dla mnie ta chwila

Dlatego gdy wiatr mą twarz zaczyna muskać
w samotności tańcu
idę do domu w czterech śniach się popluskać,
urządzam sobie nieistniejący bal przebierańców
a kiedy czuję że nogi miękkie i braknie mi tchu
zwijam się pod łożkiem świata mego do snu
w z liści na wietrze utkanym swetrze

sobota, 3 czerwca 2017

Kontakt z naturą















Kiedy chodzę boso po trawie
czuję, że od razu lepiej trawię
i zieleń wnika w me stopy *


*(nie jest to zieleń stopiego grzyba, nie cuchnie mi girka jak stęchła ryba)

tak więc - zieleń wnika w me stopy
w kąt idą buty, w kąt idą rajstopy
nie ma to jak goła syrka
całego zajścia cicha prowodyrka
ah…. Super.


polecam więc wszystkim ściągnąć trzewiki
poczuć się naturalnie, jak w lesie borowiki.


środa, 12 kwietnia 2017

Gołąb pijany jak świnia




Mały gołąbek Felek lubił latać wysoko
miał na to czas i miał ochote
w wolnych chwilach trenował dżudoko
fruając marzył by odwiedzić Dakotę


Miał łapki lecz też pięte nasz Felek
słabość do trunków z procencikami
za gęsto za często zaglądał do butelek
wszak wszyscy jesteśmy Achillesami

Lecz dnia jednego schlał się jak świnia
pacnął pod kinem Powiśle jak martwy
przesadził, taka jest moja skromna opinia
i stał się pośmiewiskiem dziatwy

ja żem na niego wpadła niechcący
nieszczęsne pijane ptaszysko
opisałam ten wyczyn demoralizujący
i to już chyba wszystko


czwartek, 23 marca 2017

Sen


Śniło mi się wczoraj, że miałam wziąć udział w zawodach kulturystycznych i miał podwieźć mnie na te zawody Donald Trump (z którym w aucie siedział, yyy,  chyba Putin).


Przed wyjazdem chodziłam po podwórku, kiedy zadzwonił do mnie brat; zapytał, czy wiem, jak to w ogóle będzie wyglądało, odpowiedziałam na to, że nie. Powiedział, że będą dwie kategorie, jedna Ogólna (gdzie oceniane jest całe ciało i jakaś tam poza) i Druga, gdzie będzie trzeba zaprezentować dowolną część ciała, wyeksponować ją, zrobić ogólną furorę. Zapytał, czy wiem juz jaką część ciała wybiorę, odpowiedziałam, że wiem - Biceps, a on na to, co ja chce zwojować tym bicepsem? Wyśmiał mnie. Postanowiłam nie jechać na konkurs.
Donald Trump odjechał a ja poszłam do domu...

sobota, 24 października 2015

Potwór

Potwór nie potwór, byle miał otwór
tak mawiają chłopcy i młodzi i starsi
o innej dziewuszce cy kobiecie
czasami też jakieś dziewczę się wypowie.
Mają tu na myśli podtekst seksualny..
że nie liczy się uroda, a tym bardziej to co w głowie
ani hobby, znajomość całek, ładunek emocjonalny.
Jakby dopiero spomiędzy skał wypuszczeni
dlatego tacy dzicy i wyposzczeni
albo tylko mocni w gębach
a nie daliby rady przy wycinkach czy zrębach.
Szkoda gadać

środa, 14 października 2015